Spacery nad morzem niezawodnie działają na mnie kojąco. Odkąd pamiętam zawsze lubiłam przechadzać się brzegiem morza i często z tego korzystałam. Pewnie dlatego, że miałam do niego tak bliziutko. Wybierałam kierunek przeciwny do sopockiego mola, bo wolałam "puste" plaże pośród drzew. ;) Nie było mocnych, żeby z takiego spaceru wrócić chmurnym. Morze uspokoi, ukołysze, rozweseli. I to mi zostało do dziś. Widać ma w sobie jakiś magiczny prostownik, który akumulatory mimo woli podładuje, uśmiech przywróci i właściwy kurs wskaże.
A w weekend było tak spokojnie, tak cicho i tak słonecznie, że postanowiłam podzielić się z Wami wspomnieniem spaceru brzegiem morza. Dlatego bez zbędnych słów, tak na szybko, przesyłam kilka zdjęć. Mam nadzieję, że i Wam udzieli się choć trochę tego spokoju...

Żegnam się najprawdziwszą ciszą na morzu życząc Wam równie spokojnego tygodnia.
Ewa
Uwielbiam morze...spacery po plaży, zapach piasku i wody ....nie mogę się doczekać kiedy znowu zjawię się na wybrzeżu ! Ładne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam...;) Może na weekend majowy?
UsuńTaki spacer nad morzem, ach cudnie ..... zazdroszczę :))
OdpowiedzUsuńSpacer chociaż wirtualny...:))
UsuńNad morzem byłam kilkanaście lat temu... Ach tak, byłam w listopadzie zeszłego roku u mojej blogowej koleżanki w Gdańsku, tylko na plażę nie dotarłam, jakoś nie było na to czasu. A że nie byłam na plaży, to nie czuję, że w ogóle byłam nad morzem. Szkoda. Może następnym razem się uda.
OdpowiedzUsuńSuper fotki.
Pozdrawiam :)
Uda się, uda na pewno!
Usuńcudny spacer !
OdpowiedzUsuń:))
UsuńJak pięknie:) Zazdroszczę:)
OdpowiedzUsuńOj, piękny dzień był! ;)
UsuńEwuś dziękuję za spacer I Tobie również życzę spokojnego tygodnia!
OdpowiedzUsuńKawałeczek polskiego morza dla Ciebie. ;)
UsuńCudowne zdjęcia,uwielbiam morze:))
OdpowiedzUsuńEch, morze, nasze morze. ;)
UsuńJa najlepiej wspominam letnie zachody słońca nad morzem i już nie mogę się ich doczekać. Uwielbiam wieczorkiem iść gdzieś sobie z kocykiem, małym piwkiem, jakimś towarzyszem posiedzieć sobie gdzieś na uboczy, pod wydmami patrząc na morze i poczekać aż zajdzie słoneczko. A potem wrócić do domku utulona do snu szumem fal. Mrrrrrr...bezcenne :)
OdpowiedzUsuńKontemplacje letnich zachodów nad pełnym morzem kojarzą mi się z młodzieńczym czasem, kiedy to tak właśnie z mamą i przyjaciółką kończyłyśmy każdy wczasowy dzień. I kąpiel w ciepłym morzu o 22.00! Ech, cudowne wspomnienie!
UsuńMorze kocham i te spokojne i te wzburzone.Zdjęcia cudownie mnie nastroiły.Dziękuję i pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMoże ma swój urok o każdej porze roku i każdym stanie. ;)
UsuńTeż lubię pospacerować sobie nad morzem- szczególnie w niedzielę z rodzinką:)
OdpowiedzUsuńTaaak, to sama radość! :)
UsuńFajnie jest mieć morze pod ręką. Dla mnie to ciągle 8 godzin jazdy ale gdy już tam jestem to spacerom nie ma końca. Piękne zdjęcia .
OdpowiedzUsuńMaszeńko, fajnie też jest mieć góry pod bokiem! Te widoki zapierające dech w piersiach! Niestety mamy albo góry albo morze. Albo równiny. ;))
UsuńBuziaki
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń48 year old Environmental Specialist Isa Worthy, hailing from Dolbeau-Mistassini enjoys watching movies like The Golden Cage and Slacklining. Took a trip to Ironbridge Gorge and drives a Jaguar D-Type. Standardowe miejsce
OdpowiedzUsuń