poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Przedsionek - mini, mini ;)

Dziś Was zaskoczę, a może wcale nie? W każdym razie siebie samą zaskoczyłam. :)) Chcę dzisiaj pokazać Wam zupełnie coś innego. Moją nową miłość. ;) Nigdy nie wiadomo kiedy i kogo dosięgnie strzała amora. Oraz jaka to będzie strzała! :) 


Zanim przejdę do meritum, zdradzę Wam coś: jako dziecko uwielbiałam lalki. Miałam ich całe mnóstwo, co w czasach PRLu wcale nie było takie oczywiste jak dziś! Nie były to Barbie (o których oczywiście marzyłam), tylko najzwyklejsze lalki, jakie można wtedy było znaleźć w sklepach. Na pytanie co chciałabym dostać na urodziny/imieniny/od Mikołaja - odpowiedź zawsze była jedna - lalkę. Młodsze czytelniczki pewnie nie zdają sobie sprawy ile musiała się za każdym razem nabiegać moja mama, by znaleźć ów prezent i to nieszpetny. ;) A radość z "niespodzianki" też była zawsze ta sama - ogromna i prawdziwa! Dla małych laleczek miałam pokoiki zrobione w regale - każda półka, to było inne pomieszczenie. Jak ja marzyłam o prawdziwym domku dla lalek!


Wiecie dobrze, że marzenia to moja specjalność. A czy wiecie, że z nich nie wyrastam? ;) Nie zostawiam moich marzeń, tylko dlatego że stałam się dorosła, nie porzucam ich dlatego, że są nieosiągalne. Nie można mylić marzeń z planami. Plany realizujemy, marzenia pozostają marzeniami, ponieważ nie wiemy kiedy i czy się spełnią - to cała ich magia. Czasami marzenia spełniają się po wielu latach. ;)

Pomysł na miniaturę chodził mi po głowie na poważnie już od ponad roku, a iskrą zapalną był zachwyt nad wystawą domków dla lalek podczas wakacji spędzanych w Danii (jeżeli ktoś ma ochotę zajrzeć, to TUTAJ  o tym pisałam). I tak sobie dojrzewał i dojrzewał, a ja przeglądałam strony internetowe i blogi zbierając informacje i podpatrując wykonanie. Aż nadszedł ten dzień. ;))) Czyli kolejna iskra podpalająca lont, a mianowicie wyzwanie w Art-Piaskownicy pt. Miniaturowy świat.  Praca mogła być wykonana w dowolnej technice, ale ja wiedziałam, że to był sygnał od Wszechświata, by w końcu zmobilizować się i zrealizować moje małe marzenie. :) 


Wiedziałam też, że gdybym się chciała zabrać za prawdziwy domek, nie zdążyłabym do 24. sierpnia na wyzwanie. Miałabym pewnie do pokazania może bryłę budynku, ;) dlatego postanowiłam rozpocząć przygodę z miniaturą od fragmentu miniatury. :)) A żeby nie zaczynać od środka, czyli nie wprowadzać gości od razu do salonu, to zapraszam do przedsionka!




Po tym przydługim wstępie, przystępuję do sedna - remontu przedsionka w starej chłupce. ;) Wzięłam ramkę 3D i wycekolowałam ściany oraz sufit, by wyglądały na leciwe. Następnie pomalowałam boczne ściany i wyszlifowałam, by sprawiały wrażenie odrapanych. W górnych rogach zrobiłam lekkie zacieki. Na podłodze ułożyłam stare dechy, a na ścianę frontową nałożyłam boazerię oraz tapetę mocowaną listewkami. Baza gotowa do urządzania.


Pierwszy powstał wieszak na ubrania ze znalezionego na plaży patyczka wygładzonego przez morze i kilku szpilek. Na nim suszą się najprawdziwsze liski i kwiatki mięty truskawkowej! Zrywałam same koniuszki.


Po lewej stronie zrobiłam półkę wiszącą oraz girlandę HOME. Zawiesiłam budkę dla ptaków na bocznej ścianie i zabrałam się za skrzynię na kwiaty. Wyszła niestety lekko krzywa, więc odwróciłam ją do góry dnem i zrobiłam stolik.




Na skrzyni leży koronkowy bieżnik, a na nim stoi świecznik wykonany z elementów biżuteryjnych oraz jedna z trzech doniczek - jeszcze niedoskonałe, ale jak na pierwszy raz nie narzekam. Świeczka to jedyny przedmiot, którego nie zrobiłam sama.



 i moje poklejone i pomazane paluszki ;)

Marzyło mi się tremo, albo stare drzwi przerobione na lustro, ale że jeszcze nie wiem z czego zrobić taflę lustra, to stanęło, że wewnątrz będzie tablica na ważne wiadomości. ;) Oczywiście można po niej pisać kredą, bo pomalowana jest farbą tablicową. Na drzwiach zawisł wianek, ale jest zbyt strojny do tego wnętrza, więc przy najbliższej okazji wymienię go na naturalny, wiklinowy z gałązek. Z rozpędu dodałam jeszcze wazon zrobiony z maleńkiego z uchwytu do pudełek dekupażowanych i "plakat" Bingo z papieru do scrapbookingu, no i kosturek. Kosturek na wiejskie wędrówki musi być. ;)


Zasypałam Was zdjęciami, ale tak się cieszę, że w końcu zrobiłam ten pierwszy krok, i mam nadzieję, że mi wybaczycie! Musicie się hartować, bo to nie ostatnia odsłona przedsionka. ;) Tremo chyba jednak stąd wyfrunie a w jego miejsce przyjdzie lustro. I mam ochotę zrobić komódkę oraz kinkiet na ścianę (dlatego plakat stoi a nie wisi), będą więc zmiany do pokazania. Ale przede wszystkim chciałabym zabrać się za większy projekt, bo strzała amora wciąż tkwi w sercu. :)) Ale to już po wakacjach.

A zatem cały mój miniaturowy świat zgłaszam na wyzwanie do Art-piaskownicy.

Pozdrawiam Was serdecznie i napiszcie co sądzicie, może macie jakieś sugestie, albo ciekawe pomysły!
Ewa


84 komentarze:

  1. Bardzo pomysłowe i pięknie wykonane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie bomba :)
    co za świetne wykonanie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś niesamowita! Ja już od bardzo dawna zabieram się za zrobienie shadowboxa, nawet zgromadziłam kilka materiałów. Twoje mikro wnętrze jest cudowne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło! :)
      To mobilizuj się, jak już masz choć część materiałów! ;)

      Usuń
  4. Cudeńko po prostu,fantastyczny pomysł i wykonanie, styl shabby bardzo klimatyczny. Tak, marzenia się spełniają...
    Lustro chyba ze sreberka dobrze by
    wyglądało.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło to czytać! :) Dziękuję. :)
      Tylko równo, bez zagniotków trzeba by przyklejać, muszę pomyśleć - dzięki! :)

      Usuń
  5. Och,ja też pamiętam,jak przystosowywałam meblościankowe szafki,by choć trochę przypominały domek dla lalek.I też o takim marzyłam!
    W zeszłym roku kupiłam taki stary,drewniany,z myślą,że go odnowię.I tak powoli,bo powoli,ale odnawiam.Też nie pozbywam się moich dziecięcych marzeń.
    Zrobiłaś kawał dobrej roboty.Podziwiam szczerze,bo naprawdę jest co!Najbardziej podoba mi się tablica na ważne wiadomości...a zresztą wszystko jest tak piękne,że mogłabym w otoczeniu tych wspaniałości mieszkać,co zważywszy na rozmiar,mogłoby być raczej kłopotliwe:))
    Jesteś niesamowita!!!
    Trzymam kciuki za powodzenie w wyzwaniu.To wyjątkowa praca i zasługuje na uznanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Ado, to pokaż te etapy - jak to jest domek,i to do remontu, ;) to wiadomo, że roboty dużo więcej - fajnie będzie podziwiać kolejne etapy i postęp prac. Pokaż, pokaż koniecznie! Hopsa, hopsa :)))
      Dziękuję za przemiłe słowa, bardzo się z nich cieszę! :))

      Usuń
  6. Oj to już nie moja bajka bo nie miałabym tyle cierpliwości i za to Ciebie podziwiam. Świetnie sobie poradziłaś.Stolik ze skrzynki to moje marzenie w realnym świecie więc się nim zachwycam :-). Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to z pełnowymiarowymi sprzętami dasz radę! :)) I nie musisz jej zbijać, tylko poszukać gotowej. ;)
      Dziękuję Alu! :)

      Usuń
  7. Śliczny miniaturowy świat. Misterna praca, efekt rewelacyjny, bo myślałam patrząc na pierwsze zdjęcie, że przedstawia prawdziwy fragment przedsionka:)
    Widziałam ostatnio w sklepie farbę - efekt lustra, w sam raz na lustro, o którym piszesz.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to dopiero komplement! :)
      Efekt lustra - to by było to! Musze koniecznie poszukać. A w jakim sklepie widziałaś - specjalistycznym, hobbistycznym czy zwykłym markecie budowlanym?
      Pa! :)

      Usuń
  8. Zrobiłam mężusiowi psikusa, przeczytałam mu twój opis z pominięciem wszelkich oznak wielkościowych i na koniec powiedziałam mu dopiero, że to w miniaturze :) Zbaraniał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Ale z Ciebie żartowniś! :))) Pozdrowienia dla męża. ;)

      Usuń
  9. Pomysł Agatek świetny!Nikt faktycznie by nie uwierzył że to miniaturs..Przepiękne i oryginalne dzieło.Czy raczej dziełko??;)))Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, pięknie dziękuję! Muszę się trzymać, by nie odfrunąć. ;)

      Usuń
  10. Swietnie się prezentuje, a ile pracy w takie miniaturki trzeba włozyc.Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) To była czysta przyjemność - nie praca. ;))
      Uściski

      Usuń
  11. Pięknie to wszystko zrobiłaś i urzadziłaś.Bardzo mi się podoba Twoja praca. Wielkie brawa Ci się należą.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tak się cieszę że przedsionek się podoba! :))
      Ścisk :)

      Usuń
  12. Przepiękny ten przedsionek,widać że włożyłaś w to mnóstwo serca i pracy. Pierwsze wrażenie-realistyczny,prawdziwy.Czytając dalej,oniemiałam z wrażenia:)
    Trafiłam do Ciebie poprzez bloga Inka-art.Gratuluję wygranej:) A ja chyba zagoszczętu na dłużej o ile pozwolisz:) Z przyjemnością zapraszam do mnie,będzie mi miło Ciebie gościć.
    Pozdrawiam i uśmiech zostawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zapraszam i bardzo się cieszę, że chcesz się u mnie rozgościć. :) Mam nadzieję, że zawsze będzie Ci tu dobrze. :)
      Bardzo dziękuję, za cudowne słowa, takie komentarze to balsam na twórcze serce! ;)
      Zaraz do Ciebie wpadam! :))

      Usuń
    2. Nie mogę zostawić u Ciebie komentarza, bo nie mam Google+. :( Ale prace są piękne. :)

      Usuń
  13. Jestem pod wielkim wrazeniem !!!! :)) Cuudownie dopracowane ,niesamowicie przemyslane nooo Cuuuuudo !!! :)) Ja juz z niecierpliwoscia czekam na nowy post :))) Niesamowita Jestes :))) Pozdrawiam Cie Cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję! :)) Dobrze, że mam uszy, bo uśmiech zakręciłby dookoła głowy!:))) Ach, jak jestem zmobilizowana, by się do roboty zabrać! Niech no tylko wrzesień nastanie. ;)
      Buziaki

      Usuń
  14. O Matko i Córko! Ale Ty masz sokoli wzrok i... spokojne ręce:-) toż to zegarmistrzowska robota! Niesamowicie klimatyczne wnętrze Ci wyszło, te detale, a właściwie detaliczki budzą mój niesamowity podziw i zachwyt. Goń te marzenia, będę Ci kibicować i popędzać jeżeli trzeba;-) Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleńko, dziękuję! :) Już taki komentarz daje napęd, by je gonić! Ale chętnie skorzystam z Ciebie jako mobilizatora - bierz pejczyk i użyj kiedy będzie trzeba! ;)))
      Cmok

      Usuń
  15. Wspaniały pomysł :) A wykonanie...miałaś sporo cierpliwości przy tym projekcie...podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dla mnie największe zdanie - cierpliwie operować na główce od szpilki! :)) Dziękuję Ci! :)

      Usuń
  16. Ewa, jesteś GENIALNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jestem zachwycona wszystkim..i stylem...i wykonaniem...i pomysłem:))) To też mój świat i wiesz, chcę być MINI, żeby tam wejść:))))
    Idź tą drogą, świetnie to czujesz:))))))))))))
    Nasza córka byłaby zachwycona:))))
    Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monisiu, dziękuję! :) Tak mi miło czytając Twoje słowa, że aż unoszę się nad Ziemią! :)) Tak, to prawda, czuję taką radość i przyjemność w tworzeniu i wymyślaniu mini wnętrza, że mogłabym to robić. :)
      Uściski najserdeczniejsze

      Usuń
  17. Ach... zatkało mnie... nie mogę się napatrzeć. CUDOWNE. WSPANIAŁE... jestem zakochana, zauroczona, oczarowana...
    podziwiam - za dbałość o szczegóły, za dopracowanie, za miłość którą widać w każdym elemenciku, za cierpliwość, za pasję...
    W Twoim projekcie, w całym poście, w tekście jest coś, co chwyta za serce :) taka przytulność, magia, ciepło, radość, miłość... coś wzruszającego... nie wiem jak to nazwać jednym słowem, chyba nie wymyślono takiego :)
    z WIELKĄ niecierpliwością czekam na dalszy ciąg...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, bardzo Ci dziękuję za cudny komentarz. Jestem wdzięczna za każde miłe słowo zostawione tutaj! One tak dodają skrzydeł! :))
      Wiesz, pisząc post (i tworząc przedsionek) cieszyłam się jak dziecko więc chyba tę przelałam te uczucia wraz ze słowami! Tak mi miło, że o tym napisałaś - dzięki temu wiem, że uczucia też można przesłać internetem! :)))
      Będzie Justynko ciąg dalszy na pewno! :)

      Usuń
  18. Mini produkt maxi pomysł. Rewelacja! Wielka dbałość o szczegóły, precyzja wykonania, pomysłowość a w efekcie zminiaturyzowane wielkie marzenia. Działaj dalej i chwal się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! :) Dobrze, ale pewnie dopiero jesienią!

      Usuń
  19. Och !!! To jest Twoje nadzwyczajne dzieło !!!
    Niesamowity klimat ma ten przedsionek :)
    Dla mnie Number 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zakochałam się!
    Cudowne a zarazem tak realistyczne że nie można się nadziwić.
    Kawał dobrej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też przepadałam za lalkami w dzieciństwie, a miałam TYLKO trzy bo moi rodzice uznali, że to wystarczy. A jak je szanowałam i szyłam różne ubrania! Domek prześliczny, aż przez moment zateskniłam za dziecinstwem. Nie jestem uzdolniona manualnie, chyba brak mi cierpliwości, więc sobie takiego cudeńka nie zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mam też w końcu powiedziała "koniec" i to była dla mnie tragedia! :))
      Ja też szyłam i dziergałam dla nich sweterki!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  22. Cos cudownego. Prawdziwa bajka w miniaturze, absolutnie piękne od skrzyneczki po wianuszek^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Na początku, na pierwszy rzut oka ja naprawdę myślałam, że to Twój przedsionek ;-) nie wiem co napisać jak ująć w słowa to co mam w głowie, ta praca ten klimat jest tak mi bliski, że... Jestem nią oczarowana. Nie przestawaj, bardzo Cię proszę. To niesamowite co wyszło spod Twoich rąk. Niech to będzie wstęp, przedsionek, a potem poprowadź nas na pokoje :-)
    Co do lustra jest preparat "?efekt lustra" Mirror mist firmy Pentart - spray do plastiku, może się nada :-) Pozdrawiam serdecznie! I ciągle zbieram szczękę z podłogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kasiu, dziękuję pięknie! :)) Tak mi miło! Mam nadzieję, że Was niedługo poprowadzę dalej... ;) Na razie nie mam czasu, początek września też wariacki, ale obiecuję, że cdn... :)))
      Ten preparat muszę kupić - dziękuję za podpowiedź.
      Uściski serdeczne

      Usuń
  24. WoW! Ale cudo...fantastyczny klimat stworzyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Musze powiedzieć ,że az nie zaczełam czytac myslałam,że to masz na scianie w domu w normalnych wymiarach i zachwyciło mnie a miniaturka to juz mistrzostwo!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się mega cieszę! :)) Stworzyć miniaturkę, która na pierwszy rzut oka wygląda jak prawdziwe wnętrze, to jest marzenie! :))

      Usuń
  26. Prześliczny! Naprawdę piękny :)! I pięknie dziękuje za udział w wyzwaniu Art Piaskownicy!

    OdpowiedzUsuń
  27. Niesamowita praca:) dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Super wyszło, mam nadzieję, że nie zostawisz nas w przedsionku i będziemy mogli (zaglądający tutaj) zostać zaproszenie na salony ;)
    Jeśli natomiast chodzi o lustro... to jakiej wielkości - wymiary chciałabyś mieć? Mogę mieć coś co mogłoby ci się nadać :) Tylko nie wiem, czy wymiar by ci podpasował :P Jeśli byłabyś zainteresowana, to wpadnij na mojego bloga i skrobnij maila, tam adres gdzieś jest :) To o czym myślę, to takie sztuczne lustro, ale jak prawdziwe, tyle, że nietłukące.
    pozdrawiam i dziękuję za udział w naszej zabawie, fajnie, że ArtPiaskownica była impulsem do stworzenia takiej dobrej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała zaprosić Was dalej!
      O, zajrzę oczywiście, dziękuję.
      Czasem taki impuls jest zapowiedzią czegoś zupełnie nowego. ;)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  29. Napiszę króciutko - po prostu GENIALNIE!!!!! Powodzenia w wyzwaniu, Kochana, Twoja praca jest powalająca i obłędna:-) Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję moja Droga! Bardzo się cieszę. :)
      Papatki

      Usuń
    2. Gratuluję wygranej, Ewuniu, bardzo się cieszę bo Twoja praca była moją faworytką - jak tylko ją zobaczyłam od razu wiedziałam że to jet praca na podium - Super !!!! Ściskam mocno :-)

      Usuń
  30. Genialne, ciepłe, dopieszczone w każdym calu. Aż chciałoby się zajrzeć w inne części domu ;). Dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Bardzo dziękuję. Zaproszę dalej... ;)

      Usuń
  31. Ależ cudny blog odkryłam, miniaturka świetna, wykonana z dbałością o detale :) piękna dekoracja - pozdrawiam Joasia.

    OdpowiedzUsuń
  32. Podziwiam za cierpliwość i wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
  33. gratuluję wygranej! w pełni zasłużona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mini przedsionek - jak marzenie! Robi naprawdę ogromne wrażenie na oglądającym.... :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jejku, to co zrobiłas jest obłędnie wspaniałe. Ja też całe życie jestem zafiksowana na punkcie lalek.
    Daj znak na moim blogu, żebym mogła Cię odnależć i spokojnie śledzić postepy, bo odnalazłam Cie przez przypadek.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno nie ma przypadków. ;) Bardzo się cieszę, ze mnie odnalazłaś. :) Zapraszam

      Usuń
  36. Wspaniała praca!!! Podziwiam za cierpliwość!!!Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  37. Jesteś wielką mistrzynią miniatury!Podziwiam kunszt,wyczucie,smak:)Jestem oczarowana!Ktoś kto tworzy takie rzeczy jest wyjatkowy:)Jestem oczarowana:)Fajnie jest odkryć nową siebie:)Gratuluję Basia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...