wtorek, 13 czerwca 2017

Sześciokąty

Nie wiem jak to się dzieje, jaki jest mechanizm tego fenomenu, że im mniej mamy czasu, tym więcej jesteśmy w stanie zrobić. Każdy zna ten paradoks i myślę, że każdy doświadczył go nie raz na własnym przykładzie. Myślę, że kieruje nim nieodkryte jeszcze przez astrofizyków prawo. ;) Mamy do zrobienia ileś tam spraw w dostępnym nam czasie, czasu ledwo na nie wystarcza, aż tu nagle dochodzą nowe nieprzewidziane zadania do wykonania, które nie mają prawa zmieścić się w harmonogramie. I co? Okazuje się, że dajemy radę - zagęszczamy materię tak, by wszystko pomieścić w czasie. :))


W wyniku nieszczęśliwych rodzinnych okoliczności mój niedoczas skurczył się do mikroskopijnych rozmiarów. Pomyślałam sobie wtedy, no to teraz polegnę. Do domu tylko wpadam i wypadam, na jednej nodze robię zakręty, obiad już gotuję biegnąc z siatami po schodach. ;) To jakim cudem udało mi się jeszcze w tym niedoczasie napisać cztery posty? A jak pomalować pokój?! I jak znalazłam czas na te sześciokąty?! Łapałam wszystkie wolno krążące sekundy i tworzyłam z nich brakujące godziny. Okazuje się, że jak człowiek musi lub chce to da się! :) Kwestia zagęszczania materii. ;))


A ja, jak zobaczyłam nowe wyzwanie w Cyklicznym szydełku, to musiałam i chciałam zadziałać w tym temacie. A zadaniem na najbliższe dwa tygodnie było zrobienie co najmniej czterech podstawek pod kubek według heksagonalnego wzoru. I jak tu się oprzeć temu kształtowi? ;) Tylko, że ja, jak zawsze, musiałam zrobić inaczej. ;) Oczami wyobraźni zobaczyłam ten wzór... na ścianie! Wzięłam kordonki zamiast włóczki, cieniutkie szydełko i moje sześciokąty zamiast podkładek zaistniały w roli girlandy.


Wyszydełkowałam 9 pastelowych sześciokątów, jeden kosztował pół godziny dłubania! 9x0,5 + chowanie nitek = 5 godzin! Skąd ja wzięłam 5 godzin?! A jeszcze krochmalenie i sesja zdjęciowa! Nie mam pojęcia jak to możliwe. Co prawda, gdy zaczynałam, z prasowaniem byłam na bieżąco, a teraz... ech, znów mam Mont Everest! E tam, w końcu prasowanie nie zając. ;)
 

A one takie słodkie, malutkie, tycie, tyciutkie, może by tak zrobić jednak coś na temat? I powstały dwie podkładki, podkłady właściwie, bo nie pod kubki, lecz pod misy lub dzbany. :)) Tym razem wykorzystałam włóczkę zpagetti, jaka mi została po zrobieniu tej narzuty. Trzy chłodzące turkusy, kolory typowo letnie, w sam raz na wakacyjne odpływanie w marzenia. ;)

 

Druga podstawka, muszę się przyznać, że powstała tylko dzięki meczowi Polska-Rumunia. ;) Wzięłam szydło większe, tym razem jagodowe kolory zpagetti lekko rozświetlone różem. Podstawka idealna na relaksującą aromaterapię  piwoniami. :))



Wszystkie moje sześciokąty zgłaszam do zabawy w #35 CYKLICZNYM SZYDEŁKU - edycja IX - Podkładki.
 


Pozdrawiam sześciokrotnie ;))
Ewa


32 komentarze:

  1. Muszę się nauczyć korzystania co do sekundy z tego niedoczasu :-). Nie umiem :-(. Wspaniale wykorzystałaś czas i powstały cudne podkładki. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba kupić turbo bateryjki! :)))
      Dziękuję Ci Alusiu, uściski ślę!

      Usuń
  2. Cudowne te podkładki, szczególnie te w odcieniach niebieskiego. Ja się też pytam, kiedy sobie takie zrobię???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja też się o to zapytywam. ;)))
      Na turkusy mnie ostatnio bierze. ;)
      Buziaki

      Usuń
  3. Ziarnko do ziarnka a zbierze się miarka, tak mówi stare przysłowie, i mówi prawdę, stąd te twoje wyczarowane godziny.Dobrze, że sobie radzisz z tym niedoczasem, bo dzięki temu mam możliwość Twoje szydełkowe cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, trzeba zbierać!
      Dziękuję ślicznie. :))

      Usuń
  4. Alee Cuuudowne prace !!! :))) Piekne kolorki i Cuudnie wykonanie Suuuper :)) Co do czasu , no tak Normalka :P Mimo ,ze dni, godziny uciekaja to i tak jakos tak milej sie zyje jak wiee sie ,ze cos sie stworzylo :)) Pozdrawiam Cie cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję! :))
      Tak już mam, że muszę działać, nawet jak nie mam czasu. :)))
      Też Cię ściskam serdecznie

      Usuń
  5. Od dawna uważam, ze im więcej mamy obowiązków tym lepiej potrafimy się zorganizować. Najwolniej idzie mi robota, kiedy zabieram się za nią w przekonaniu, ze ma jeszcze dużo czasu;-). Co ciekawe, to moje przekonanie dotyczy tylko kobiet:-D. Pięknie i pomysłowo poszalałaś heksagonalnie a uroku całości dodają bardzo klimatyczne zdjęcia.
    A gdybyś miała ochotę zdobyć kolejny ośmiotysięcznik, to u mnie malownicza góra prania, też czeka na zdobywcę:-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym paradoksie jest.
      Ha, ha, ciekawe u ilu twórczo zakręconych kobiet czekają takowe ośmiotysięczniki? ;)) Ale cóż, na raz można zdobyć tylko jedną górę. :)
      Buziaki

      Usuń
  6. Oj tu się z Tobą zgodzę,coś w tym jest...bardzo często tego doświadczam :)
    A Twoje prace jak zawsze przepiękne...i te kolory...bardzo mi się podobają. Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam -Gosia*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki wszechobecny paradoks.;)
      Dziękuję Ci Gosiu! I ściskam mocno :))

      Usuń
  7. Świetne podkładki :) oczywiście turkusowa najładniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.:) Turkus - 100% lata w lecie. ;)

      Usuń
  8. Zgadzam się z Tobą, jesteś po prostu mistrzynią pięknych robótek i mistrzynią zagęszczania czasu, :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś niesamowita! WOW, no tak zagęszczać materię to ja też bym chciała.. Choć przyznam że ostatnio też wszystko robię na ostatnią chwilę i jakoś zdążam... sama nie wiem jak to sie dzieje ;)
    Girlanda przepiękna, a mega podkładki pod misy istne cudo! Dziękuje za udział w zabawie Cyklicznego Szydełka. Pozdrawiam cieplutko DT DIY MAGDALENA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagadka wszechświata. ;)
      Cieszę się, że się Tobie podobają, miałam naprawdę dużo frajdy robiąc je! :))
      Uściski!

      Usuń
  10. Fantastyczne prace :) Bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaszalałaś sześciokątnie!!! Fantastyczne podkładki i girlanda również ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, tak mnie wzięło po sześciokroć. ;)))
      Dziękuję za odwiedzinki. :)

      Usuń
  12. Suuuper! :) fajne podkładki we wspaniałej sesji fotograficznej. Pomysł z dekoracją na ścianę jest świetny :)
    A ta duża ostatnia różowa szczególnie mi się spodobała.
    Tak, zgadzam się z teorią zagęszczania materii przy niedoczasie, też doświadczyłam ;) bardzo fajnie czytało mi się i oglądało ten post, sama przyjemność :)
    Powodzenia w wyzwaniu!
    Pozdrawiam weekendowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynko! Miło wiedzieć, że komuś fajnie się czytało i oglądało. <3 To w blogowaniu cieszy najbardziej!
      Całusy

      Usuń
  13. Piękne!! Zwłaszcza te ze zpagetti.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś zrobiłam sobie sweterek z takich elementów.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, widziałam takie w necie. :) Ten kształt nadaje się na różne tego typu projekty - jest uniwersalny.
      Uściski

      Usuń

Dziękuję za Twoje odwiedziny

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...